Thanks


Thanks a lot to my dear cousins Nicole and Asia for translating many my posts for me. I couldn't do this so precisely without u! :)

I also want to thank everyone, who took the photos of me on this blog: especially Daria, Kasia and my Mum. Let's not forget about Achim too, because he lent his beautiful handwriting to the title in the banner of the poster. I appreciate all that you've done for me :))


niedziela, 12 lipca 2015

Black & white


             
                Mówi się, że nieważne z jak wielkim sukcesem się zaczyna, niekiedy bardziej spektakularne okazują się powroty. Szczerze i skromnie mówiąc, tego własnie sobie na tym blogu życzę :) Wiele złamanych obietnic za mną, ale przede mną tym razem coś, co mam nadzieję zatrzyma mnie tu na stałe, a mianowicie - MOTYWACJA ! Z Waszą pomocą, zainteresowaniem i udzielaniem się ma szansę się to udać - pomimo mojej tendencji do odkładania wszystkiego na później :) 

Cóż... za nami półtorej roku rozłąki. W międzyczasie wiele rzeczy się zmieniło. Podkręciłam nieco styl, przetestowałam różne możliwości makijażu i pokochałam podkreślanie ust kolorem. Po licznych eksperymentach zrozumiałam, że mimo wszystko najlepiej czuję się jednak w blond włosach (natura najwyraźniej czasem się myli), wywróciłam do góry nogami swoją garderobę, pozostawiając w niej jedynie ulubione torebki i najnowsze ubrania. Oczywiście luz, który na wtedy powstał w mojej szafie w ekspresowym tempie zapełniłam tak, że w tej chwili wszystko znowu pęka w szwach. Nie ubolewam, przynajmniej potrafię namacalnie sprecyzować dlaczego nie smażę się póki co w jakimś hamaku pod palmą na egzotycznej wyspie ;) Poszerzyłam także swoją książkową biblioteczkę o pozycje dotyczące szyku, mody i stylu. Recenzje i relacje z nich na pewno będą się sukcesywnie pojawiać.

Przygotujcie się na ciekawe sesje w plenerze, dużo refleksji na temat życia, bo muszę troszkę ponadrabiać moje filozoficzne rozkminy, no i przede wszystkim nie przegapcie nowinek modowych i moich najnowszych stylizacji na różne okazje. Na razie w szybkim tempie nadrabiamy zaległe zdjęcia, które nie ujrzały światła dziennego na tej stronie. Dziś elegancki set, w którym główną rolę grają wąskie spodnie w czarno-białe pasy, jak również panieńska bluzka mojej Mamy i jej kolczyki, które nadają temu zestawieniu oryginalności. Do tego dwukolorowa kopertówka, wysokie obcasy, złoty kołnierzyk i zegarek. Jak Wam się podoba? 
Już niebawem ruszamy z zupełnymi nowościami. Stay tuned!


  Zostawiam Was ze zdjęciami :)


fot. Kasia Płotczyk















































BLOUSE / bluzka  - Vintage
STRIPED PANTS / spodnie - H&M
HIGH HEELS / obcasy - Allegro
NEKLACE / naszyjnik - Mohito
WATCH / zegarek - River Island
CLUTCH BAG / kopertówka - Vintage
EARRINGS / kolczyki - Vintage


niedziela, 15 grudnia 2013

Simplicity the best



               Melancholia unosząca się w powietrzu, wiszące na niebie gęste i ciężkie mgły, znikające z drzew w zawrotnym tempie kolorowe liście, temperatury pozostawiające wiele do życzenia, umykający w mgnieniu oka i tak zbyt krótki już dzień ... Obecność listopada bardzo dała nam się w tym roku we znaki. Najważniejszym było za wszelką cenę nie dać się stłamsić jesiennej chandrze, nie dać się porwać w wir apatii i szarej rutyny. Najlepszym sposobem jest jak najatrakcyjniej zorganizować sobie wolny czas, jak najlepiej go zagospodarować, sensownie wykorzystać i cieszyć się każdą chwilą.

Ja na przykład, poza tym, że jesienią uwielbiam wieczorne maratony filmowe przy gorącej aromatyzowanej jesiennymi smakami herbacie i pierniczkach z nadzieniem (zwykle truskawkowym :) ) mam w zwyczaju próbować różnych nowych zajęć. Powiedzmy, że stawiam na to, żeby trochę się uduchowić i skupić się na swoich artystycznych zainteresowaniach. Dlatego też ostatnio zaczęłam uczęszczać na zajęcia z rysunku. Niewątpliwie od zawsze mnie to w pewien sposób fascynowało, lubiłam sobie w wolnych chwilach trochę poszkicować, poprojektować,  działało to na mnie relaksująco, odprężająco, poruszało wyobraźnię i motywowało do działania, niemniej jednak nigdy nikt nie przekazał mi tak do końca profesjonalnych podstaw dotyczących rysunku. Teraz postanowiłam to zmienić i za cel postanowiłam sobie wypracować swoją własną kreskę i styl. Wizje tyczą się w największym stopniu rysunku modowego, a ten właśnie mam rozpocząć już w ten czwartek :) Jeśli tylko poczuję do tego dryg i będę widziała postępy, to będę na blogu wrzucać także moje projekty i szkice.

Tymczasem, jak z pewnością zauważyliście, w poście pojawia się rysunek inspirowany moją stylizacją. Jest to praca mojej bardzo dobrej kumpeli Kasi Wu, która ma zdecydowanie duży potencjał, talent plastyczny i ostatnio wpadła na pomysł przerysowywania na kartkę papieru tego, co ja stworzę przy użyciu zawartości swojej wielkiej (ale wciąż za małej :) ) szafy. Jeśli tylko możliwości czasowe i organizacyjne Kasi na to pozwolą, będzie ona ilustrować moje stylizacje, a ja będę je tematycznie umieszczać w postach :)

Dziś także kolejna nowość na blogu. Pierwszy filmik, za który jestem bardzo wdzięczna Achimowi, który nakręcił główny materiał i Wojtkowi, który całość odpowiednio zmontował dodając różne animacje, efekty i przeróżne inne bajery, których niestety nie opiszę, bo nie posiadam odpowiedniej wiedzy w tym temacie :) Bez chłopaków to krótkie wideo nie miałoby szansy powstać ;)) Dlatego jeszcze raz serdecznie za pomoc dziękuję! :)

Mam w planach trochę częstsze wpisy, zrodziły się pomysły na ciekawe norweskie zimowe stylizacje, ostatnio też natchnęło mnie na styl boho, dlatego uzupełniam swoją garderobę o różnego typu dodatki i ubrania i trochę kombinuję, bo sama nie wiem jeszcze do końca, jak wyobrażam sobie efekt końcowy :) Niemniej jednak, jak tylko coś konkretnego przyjdzie mi do głowy, od razu się z Wami podzielę! A póki co, zostawiam Was z klipem i ze zdjęciami :)







montaż filmu: 
Wojciech Kozar


materiał wideo i zdjęcia: 
Joachim Ryczek
















































SWEATER / sweter - Bershka
NEKLACE / naszyjnik - Stradivarius
SCARF / szalik - Bijou Brigitte
LEATHER PANTS / skórzane getry - Bershka
BOOTS / botki - Maciejka




rysunek:
Kasia Wu

niedziela, 3 listopada 2013

Being a woman



                Nie ma co owijać w bawełnę - w ostatnich dniach jesień nas nie rozpieszcza, co więcej - nie pozostawia na nas praktycznie suchej nitki. A szkoda i to wielka, bo w dwóch ostatnich tygodniach października nawet byłam w stanie ją polubić...

Przypomniało mi się jaka potrafić być piękna, gdy różnokolorowe liście spadają z drzew i wiją się nad naszymi głowami, ubarwiając szarość niekiedy monotonnych, pełnych rutyny dni. Oprócz tego daje nam przecież też ogromne pole do popisu, jeśli mieć na myśli zabawę i eksperymentowanie z naszą garderobą. Wraz ze spadkiem temperatur siłą rzeczy zmuszeni jesteśmy zakładać na siebie więcej warstw, a co za tym idzie, mamy możliwość pokazania swojej kreatywności i stworzenia czegoś, co może się innym spodobać ;) Zanim jednak definitywnie przejdę do prezentowania swoich jesiennych kombinacji, jak i przeróżnych inspiracji i rzeczy z listopadowej listy 'must have' (bo na to zostało jeszcze sporo czasu), mam w zanadrzu zdjęcia sprzed paru tygodni, kiedy to jeszcze można było chwilę postać bez płaszcza nie obawiając się o to, że zaczniemy zgrzytać z zimna zębami :))

Jedno z moich ulubionych połączeń - czerń i biel. Dziś klasycznie i bardzo prosto jak na mnie -  mgiełka od Mai Sablewskiej z kolekcji Mohito Exclusive, do tego skórzane czarne rurki i czerwony akcent na ustach, kopertówce i pasku :) Elegancko, ale nie sztywno - dopiero jakiś czas temu zrozumiałam, że da się to rozgraniczyć i znalazłam własne połączenia, by taki efekt właśnie uzyskać :)

A już wkrótce na blogu poczujecie chłodny powiew listopadowej aury, zauważycie kolorystyczną i fakturową różnorodność materiałów, zostaniecie otuleni dotykiem ciepłych wełnianych swetrów i kominów, a wszytko to w rytmie spokojnej, relaksacyjnej muzyki. Jednym słowem sezon jesień-zima 2013/14 uważam za otwarty! :) Do zobaczenia wkrótce :))))))))



fot. Daria Puhacz






























SHIRT / mgiełka - Mohito
LEATHER PANTS / skórzane spodnie - Pimkie
BELT / pasek - Vintage
CLUTCH BAG / kopertówka - Vintage
WATCH / zegarek - River Island
JEWELRY / biżuteria - Lilou

środa, 23 października 2013

Tartaned autumn


                   Przez długi czas zdecydowanie nie należałam do grona miłośników szkockiej kraty. Niby u kogoś nie raziła mnie ona specjalnie, ale nie wyobrażałam sobie, abym to ja miała ubrać coś w tym stylu.

Wszystko w zasadzie za sprawą jednego koncertu w filharmonii. Godzina z kobziarzami, których muzyka mnie osobiście nie powaliła na kolana, a mówiąc dobitniej...bardzo umęczyła, znudziła i nagle wzór ich spódnic wydał mi się na tyle kiczowaty, że na długi czas z niego zrezygnowałam, bo nie mogłam na niego patrzeć :) Przekonałam się do niego ponownie dopiero, gdy wieki temu zaczęłam eksperymentować ze swoim stylem i przewinął się wówczas także ten rockowy, do którego idealnie pasowała króciutka spódniczka w szkocką kratę z House'a, którą dostałam wtedy w prezencie. Pomimo tego, że jej długość była naprawdę "zabójcza", świetnie się w niej czułam, dlatego też uprzedzenia minęły i wzór ten od tej chwili ponownie przypadł mi do gustu :))) 

Teoretycznie z mody nigdy tak do końca nie wyszedł, niemniej jednak nie przypominam sobie, żeby w ostatnim czasie sklepy pękały pod ciężarem licznego asortymentu z tym deseniem. W fazie wiosenno-letniej raczej się on nie sprawdzał, bo sprawiał wrażenie zbyt ciężkiego i nieco przytłaczającego. Jesienią zaś od paru sezonów stawiało się raczej na inne tendencje - jak co roku, królowały wszelkie odcienie brązów i rudości, pojawiała się szarość, a przełamaniem był kolor musztardowy oraz tak ulubiony przeze mnie burgund i butelkowa zieleń. Ku mojemu zdziwieniu, w tym roku nie grają one głównej roli w jesiennych kolekcjach znanych marek, co oczywiście nie zmienia faktu, że pomimo iż zostały przyćmione, jestem im zbyt wierna by z nich zrezygnować. Tak czy siak, sezon jesień-zima 2013/2014 będzie żył pod hasłem kombinacji czerni ze złotem, co mnie osobiście bardzo zadowala, a top na liście uplasuje się szkocka krata. Pod każdą postacią, we wszystkich częściach garderoby, w licznych odmianach kolorystycznych i przeróżnych zestawieniach.

Co zabawne, zanim się o tym dowiedziałam, natrafiłam na sukienkę, którą zobaczycie w tym poście. Wahałam się co do tego, czy aby na pewno jest mi potrzebna, ale gdy w domu zestawiłam ją po swojemu, a do tego wyczytałam, że mimochodem udało mi się dorwać hit sezonu - utwierdziłam się w przekonaniu, że była to bardzo dobra decyzja. A Wam - jak się podoba? Również macie w swoich szafach coś o tym deseniu? Zapraszam do oglądania zdjęć z jednej z moich ostatnich sesji.


fot. Daria Puhacz


























DRESS / sukieka - SH
BLAZER / żakiet - H&M
BELT / pasek - Reserved
WATCH / zegarek - River Island
BAG / torebka - Vintage
BOOTS / buty - River Island

poniedziałek, 21 października 2013

Disney presents... Mickey Mouse from Sinsay :)


            Dopóki pewnego wiosennego dnia moja noga nie stanęła po raz pierwszy u progu sklepu Sinsay na poznańskiej Macie, w życiu nie przeszło mi nawet przez myśl, że wyjdę z zakupów z jasną bluzą firmy Disney, na której wyraźnie widać popularny wizerunek Myszki Mickey.

Mam w końcu 20 lat, a to do czegoś zobowiązuje... a przynajmniej powinno. Nie jestem już przecież sweet 16-tką, która może założyć wszystko i robić teoretycznie co tylko jej się podoba, bo i tak ujdzie jej to na sucho, dzięki temu, że nikt nie spojrzy na nią spod byka i nie stwierdzi, że postradała zmysły, robiąc z siebie Dzidzię Piernik. Zresztą w mojej szafie, jakby na to nie spojrzeć, przeważają rozmaite koszule, sukienki i marynarki o przeróżnych fasonach. Bluza z bajkowym nadrukiem diametralnie różniłaby się więc od większości mojej szafy i przy jej otwieraniu biłaby aż po oczach swoją odmiennością. Nasuwa się jednak pytanie... czy to źle?

Moje sklepowe rozważania zostały całkowicie rozwiane, gdy ją przymierzyłam i zamiast poczuć się jak w zwykłej przymierzalni, miałam wrażenie, jakbym przeniosła się na chwilę w czasie, do momentu gdy byłam mała, gdy wszystko wydawało się takie proste, jasne i przejrzyste, a dorosłość sprawiała wrażenie czegoś bardzo odległego i niedostępnego. Choćbym nawet nie wiadomo jak bardzo chciała zrezygnować z jej kupna, nie byłam w stanie tego zrobić. Sentyment z dawnych lat pozostał i ciężko było mi się go wyzbyć. Zresztą w jednej chwili zrozumiałam, że wiek nie gra szczególnej roli, ważny natomiast jest dystans do siebie i poczucie humoru :) No i świadomość powszechnego przekonania, że w każdym mężczyźnie jest coś z małego chłopca, a każda kobieta nie raz czuje się jak mała dziewczynka.

W końcu, jeśli mam być zupełnie szczera, gdyby ktoś zaproponował mi w najbliższym czasie wycieczkę do Disneylandu, nie wahałabym się ani chwili :) Bo mimo, iż nie jestem już dzieckiem, to ciekawość młodego człowieka pozostaje. Wraz z miłymi i słodkimi wspomnieniami z minionych lat :)


fot. Daria Puhacz





















SWEATSHIRT / bluza - Disney for Sinsay
SHIRT / koszula - Vintage
TROUSERS / spodnie - Stradivarius
SHOES / buty - Deichmann
BAG / torebka - Atmosphere
WATCH / zegarek - River Island
BRACELET & EARRINGS / bransoletka i kolczyki - Lilou



PS. Ze względu na pracę oraz obowiązki związane z kolejnym rokiem studiów, nie mam niestety tyle czasu na tworzenie postów co w czasie wakacji, stąd też postanowiłam, że od dziś wpisy będą pojawiać się wyłącznie w języku polskim :) Dzięki temu myślę, że uda mi się pisać trochę więcej i częściej. Myślę, że nie zrobi to nikomu różnicy, tym bardziej, że Blogger ułatwił już jakiś czas temu tłumaczenie tekstu na różne języki, udostępniając sprawnie działający widżet translate, który jest wykorzystywany na wielu stronach internetowych. Przyszła więc i kolej na mnie ;)))

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

PS. I want to tell you starting today I will write only in polish, because I'm very busy because of work and my studies. Anyway Blogger created widget translate, which can help you with understanding my posts. Many bloggers and followers use it, so I think you won't have a problem with it. I really hope so :) See you soon! :))))